| Zagłębie Lubin, to w ostatnich czasach jeden z głównych pretendentów do zdobycia korony Mistrza Polski. Sztuka ta udała się piłkarzą KGHM'u w poprzednim sezonie. Klub z Lubina przeszedł do historii polskiego futbolu zarówno od strony negatywnej jak i pozytywnej. Został pierwszą polska drużyną, która odpadła w II rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. O poczynaniach Lubinian w obecnym sezonie mało kto wypowiada się z zadowoleniem w głosie i nie sposób się nie dziwić krytycznym uwagom. |
Zagłębie Lubin, Mistrz Polski 2006/07, niewątpliwie ogromna niespodzianka ostatniego sezonu. Mistrz Polski, ale także drużyna jedno sezonowa. Wystarczy spojrzeć na tabelę by zobaczyć, że sukces z poprzedniego sezonu nie powtórzy się szybko. Można odnieść nieodparte ważenie, że pierwsza lokata w ubiegłych rozgrywkach spowodowana była niemocą i słabszą formą oponentów. W obecnie trwających zmaganiach ligowych faworyci nie zawodzą, zawodzi natomiast obecny Mistrz Polski. Być może na postawę zawodników wpłynęła decyzja Wydziału Dyscypliny, który karnie zdegradował Lubinian do drugiej ligi. Jednak profesjonalizm zawodników powinien ukazywać się właśnie w takich sytuacjach momentach. Zarówno kibice jak i zarząd klubu ma pełne prawo wymagać zaangażowania na boisku, bez względu na to, w jakiej klasie rozgrywkowej przyjdzie Lubinianom rozpocząć następny sezon. Degradacja Zagłębia stała się doskonałą okazją dla innych klubów. Wielu z obecnie grających zawodników nie wyobraża sobie gry w drugiej lidze. Taką sytuację wykorzystała już Wisła, sprowadzając pod Wawel Wojciech Łobodzińskiego. To nie jedyne odejście z klubu, zawodnicy Zagłębia znajdują się na pierwszych miejscach list życzeń wielu drużyn. I tak Szymonem Pawłowskim interesuje się Warszawska Legia oraz Wisła Kraków. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo także o zainteresowaniu ze strony wielu klubów, nie tylko polskich, takimi zawodnikami jak Manuel Arboleda, Michał Stasiak, Michał Soliński, Grzegorz Bartczak. Piłkarze ci, na co dzień stanowią o sile miedziowych i w obliczu ich ewentualnego braku można mieć w pełni uzasadnione wątpliwości, czy Zagłębie w drugiej lidze będzie miało tak łatwo. Trudno, bowiem przypuszczać, że rywale poddadzą się bez walki, tylko ze względu na reputację czy nazwę zdegradowanego klubu. Tak, więc zawodnikom z Lubina przyjdzie zmierzyć się z wcale niełatwą drugoligową rzeczywistością, którą już przecież dobrze znają.
|