Mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii zbliżają się wielkimi krokami. Podstawowym dylematem każdego kibica jest skład 22 piłkarzy, których Leo Beenhakker zabierze na prestiżową imprezę. Niejeden kibic zastanawia się teraz czy jego ulubieniec znajdzie uznanie w oczach selekcjonera i uda się na austriackie i szwajcarskie boiska.
Reprezentacja Polski przegrała 0:3 (0:2) w spotkaniu
towarzyskim z USA na stadionie krakowskiej Wisły. W Krakowie nie udał się mały
jubileusz Leo Beenhakkerowi, który po raz 25. zasiadł na ławce trenerskiej
polskiej reprezentacji.Mecz z reprezentacją USA był ostatnią przed
ogłoszeniem szerokiej kadry na mistrzostwa Europy okazją dla Leo Beenhakkera,
by przekonać się o przydatności do drużyny narodowej niektórych piłkarzy.Głównie z tego powodu w podstawowym składzie
znalazło się miejsce dla zwykle rezerwowych Pawła Brożka i Łukasza Piszczka
oraz Arkadiusza Radomskiego
Zastanawiając się nad najmocniejszymi i najsłabszymi punktami naszej reprezentacji, można wyciągnąć wiele prawdziwych i mylnych wniosków. Na pewno jednak wszystkie tezy dotyczące bramkarzy będą trafione. Na dzień dzisiejszy nie ma pozycji na której Leo Beenhakker miałby tak ogromny wybór i o którą byłaby tak zażarta rywalizacja, pośrednią przyczyną na pewno jest to, że bramkarz podczas meczu jest jeden, podczas gdy chociażby pomocników z reguły czterech. Zapraszam, więc do lektury felietonu poświęconemu głównej sile biało-czerwonych